23.12.2012
Czyli “dzień końca świata” powiązani z nim są majowie, aztekowi i właściwie wszystkie dawne cywilizacje (more info http://strefa51.webd.pl). Wiele jest wizji tego co się stanie.
Jedni twierdzą, że przylecą (a właściwie powrócą) kosmici którzy już byli u nas w czasie gdy istniała jeszcze Atlantyda i pomogą nam w przejściu na wyższy poziom rozwoju. Czyli koniec świata będzie końcem obecnego świata tzn. wojen, chorób, głodu, głupoty itd. i nastąpią długie wieki szczęścia, harmonii, miłości i pokoju.
Drudzy za to są przekonani, że koniec świata będzie końcem całego świata tzn. jakieś kataklizmy, meteoryty i takie sprawy.
Inni zaś twierdzą, że 2012 będzie końcem wykorzystywania ludzi, uwolnimy się od prania mózgów w TV i od tąd każdy będzie robił tak jak chce a nie tak jak mu mówią inni.
Spora grupa twierdzi, że nic się wtedy nie wydarzy i będzie to kolejny zwykły i nudny dzień różniący się tylko tym, że każdy będzie mówił w nim o tym, że jest końcem.
Ci w których strone ja się skłaniam mówią, że do 2012 dużo ludzi będzie umiało posługiwać się magią (już teraz sporo ich jest) i z tego powodu nastąpi obalenie i anihilacja tych przez których magia przez tak długi czas była wykorzystywana tylko przez nielicznych, którzy w dodatku narażali się na inkwizycje, tortury i inne rzeczy.
Jak będzie naprawde przekonamy się za kilka lat, narazie pozostaje nam przygotować się na ten dzień i pilnie obserwować 23.12.2012 wszystkie nawet najdrobniejsze szczegóły (w końcu Władza [ogólna a nie tylko w PL] będzie najprawdopodobniej chciała zatuszować to lub umniejszyć skutki tego dnia, żeby im zbyt dużo buntowników nie przybyło).




E tam, ja w końcowi świata nie dam wiary, przeżyłem ich już kilka i zasadniczo ich nie odczułem
A “zatuszowanie końca świata” na końcu wpisu mnie rozwaliło xD
cos sie data pomylila. to jest 21.12.2012
żeby to był dwudziesty pierwszy to ja pierwsze słyszę, wszędzie i zawsze się mówiło o dwudziestym trzecim