Mała improwizacja

Dziś wyjątkowo nie proza lecz poezja, pisana wczoraj pod natchnieniem wczorajszej “strefy rock and rolla wolnej od angola” lecącej w Trzecim programie Polskiego radia.

Nicością pędzony,
przez park podążam.
Nie mam innej żony,
w ciemność się pogrążam.
Rower sobie jedzie drogą,
co też ludzie zrobić mogą?

Na Cmentarzu o północy
chodzą cicho koty mocy.
Spotkał pewien Czech Słowaka,
łapać broń! Będzie draka.

Nikt za broń już dziś nie złapie.
Polska nie jest niepodległa,
wkoło sami tylko gapie.
Legła cała, Polska legła.

Płonie Częstochowa, Wawel Płonie!
Krwią splamione są ich dłonie!
Znów powstania, obozy i Sybir…

A rolnik mało orze,
choć znacznie więcej morze.
Limity, podatki, kontrole i urzędnicy,
oj za dużo panie Jędrku tej pszenicy.
Dziesięc tysięcy kary
i jeszcze dwa lata.
Poznasz unijnego bata.
Wkoło same mary.

Nekromanci bez kościotrupów.
Rycerze bez tarczy i miecza.
Czarownicy bez czarów.
Łapownicy w łapę dają.
“Wierzę” powie już nieliczny.
Aferanci, seksafery…
Co się dzieje mnóż przez cztery.

Czarny rządzi Ameryką,
Biały stara się Afryką.
Żółty produkuje bomby i buty,
a żydowski skrzypek kupił karabin za nuty.

Świat od wieków już umiera
nie pomoże chwila szczera.

O wiersz ten ja piszę,
lecz czy ktoś zrozumie?
Czy myśleć ktokolwiek umie?
Czy ów co o dotacje się płaszczył
lub ów co jak wszyscy mówił “tak”
gdy “nie” powiedzieć było trzeba?
A może morderca z wyrokiem, w zawiasach?!
Albo dziennikarz w Złotych Tarasach?

Pojmie rym, intencję i żaluzję?
Przeczyta i zapomni?
Co z nimi zrobią potomni?

Trawa zielona od krwi!
Niebo niebieskie od dymów!
Koniec z Tym, na pochybel sku…

(Karol Aleksander Emic “mała improwizacja” 16.05.2k9)

~ - autor: kaemic w dniu maj 17, 2009.

Odpowiedzi: 2 to “Mała improwizacja”

  1. Trzy uwagi:

    1. “może” piszemy przez z z kropką.
    2. Czesi ze Słowakami co do zasady (!) bardzo się lubią, podział Czechosłowacji dokonał się pokojowo, ludzi łączą zaś więzy rodzinne i przyjacielskie, a także podobne języki, programy w TV, artyści i autorzy. Wiem, bo mam dużo znajomych Czechów i kilku Słowaków i o ile wielkiej miłości między Polakami a nimi nie ma – o tyle między sobą lubią się bardzo. A na marginesie: w Brni znajduje się willa, w któej podpisano podział Czechosłowacji, bardzo ciekawy budynek modernistyczny, radzę zwiedzić.
    3. Za morderstwo nie można dostać wyroku w zawieszeniu (chyba że chodziło ci o pomoc w samobójstwie, doprowadzenie kogoś do targnięcia się na własne życie, aborcję albo nieumyślne spowodowanie śmierci).

    Ogólnie wiersz – jako wiersz – słaby (wrzuć na Nieszufladę, zobaczysz że nie tylko ja tak uważam). Przesłanie zaś oscyluje między NOPem, Libertasem, a przebieraniem się w kontusze – czyli w rejonach, które dla mnie są konserwatywnym oszołomstwem i niepotrzebną nikomu nostalgią za czasami potęgi, które już nie wrócą.

  2. 3. hiperbolizacja (nie jakaś specjalnie wielka bo amnestie itd.)
    2. a to nie wiedziałem pardon
    a, że wiersz słaby to cóż informatyk piszący słabe wiersze to mniej dziwne niż jakbym polonistą był. Niekoniecznie o powrót do potęgi tu chodzi co o wystąpienie z UE

Dodaj komentarz